Uncategorized

3 postów

KONKURS Wygraj “Mechanika”

Przed nami ostatni wyścig przed wakacyjną przerwą. Nie masz pomysłu czym zapełnić pustkę po Formule 1? Tutaj z pomocą przychodzimy my!
 
Z okazji osiągnięcia progu 400 like’ów organizujemy konkurs, w którym do wygrania jest wydana niedawno książka „Mechanik. Kulisy padoku Formuły 1 i tajemnice rywalizacji” autorstwa Marca “Elvisa” Priestley’a wydana przez wydawnictwo SQN.
 
Jak ją zdobyć? Zadanie jest proste:
1. Upewnij się, że polubiłeś już naszą stronę 😉
2. Pochwal się w komentarzu pod postem, jaką książkę o tematyce motoryzacyjnej ostatnio przeczytałeś/przeczytałaś i dlaczego uważasz, że inni powinni się nią zainteresować.
To tyle :wink:
 
Macie czas do pierwszego treningu przed GP Węgier, a więc do piątku, godziny 11:00. Potem usiądziemy w redakcji , wybierzemy najciekawszy komentarz i skontaktujemy się ze zwycięzcą w niedzielę, po wyścigu.
 

Autosport – FIA odrzuciła żądanie Williamsa

Jak twierdzi portal Autosport, Federation Internationale de l’Automobile (FIA) odrzuciła żądanie Williamsa odnoszące się do ponownego przeanalizowania wszystkich incydentów z Grand Prix Azerbejdżanu w których to m.in. Sergey Sirotkin spowodował kolizję z Sergio Perezem oraz Fernandem Alonso.

Czterech porządkowych (tj. Garry Connelly, Tom Kristensen, Dennis Dean oraz Anar Shukurov) po uzyskaniu materiałów dowodowych zarówno od FIA jak i radców prawnych Williamsa w czasie wtorkowej telekonferencji jednogłośnie oznajmiło iż: “nie ma żadnych nowych istotnych elementów uzasadniających słuszność dodatkowego przeanalizowania jakiegokolwiek z pięciu zdarzeń zawartych w żądaniu”, podając również dziesięć powodów tłumaczących podjęte przez nich stanowisko.

Uderzenie Sirotkina w tył Pereza – którego rezultatem była kara w postaci utraty pozycji startowej w nadchodzącym Grand Prix Hiszpanii oraz przyznania dwóch punktów karnych – według stewardów nie było podobne do innych incydentów które miały miejsce podczas tego samego okrążenia, gdzie walka odbywała się “koło w koło”.

Źródło: Youtube.com/Xexu F1

Porządkowi wyjaśnili iż fakt, że ich decyzja została zakomunikowana dopiero pod koniec wyścigu jest nieistotny ponieważ oświadczenie zostało wydane w czasie umożliwiającym odwołanie się od dalszego postępowania. Tym orzeczeniem odniesiono się do zespołu Williamsa, który uznał iż stewardzi albo karali nieadekwatnie, albo wcale.

Ekipa z Grove zakwestionowała również początkową bezdecyzyjność względem wydarzeń z pierwszych dwóch okrążeń wyścigu – Sergey Sirotkin po uderzeniu Pereza starł się z Alonso jadącym równocześnie koło w koło z Nico Hulkenbergiem podczas gdy Esteban Ocon skończył w barierach będąc uderzonym przez Kimiego Raikkonena przy zakręcie nr 3. Williams odniósł się również 10-sekundowej kary Kevina Magnussena uważając iż była ona niekonsekwentna.

Stewardzi oznajmili, iż od startu sezonu 2016 zostało zarejestrowanych 87 incydentów pod zarzutem spowodowania kolizji z czego przy 55 z nich nie podjęto dalszego postępowania; 14 nałożono 10-sekundowe kary; a 9 przyznano karę przesunięcia o 3 miejsca na prostej startowej przy kolejnym wyścigu. Dane te posłużyły im za potwierdzenie, iż kary nałożone na Sirotkina, Magnussena oraz Marcusa Ericssona były całkowicie konsekwentne względem tych zarejestrowanych poprzednio.

Zarzuty ze strony Williamsa zostały zatem oddalone, zaś porządkowi oznajmili iż komunikaty dotyczące niepodejmowania dalszych działań względem wywołanych sytuacji zostały wydane przed oficjalną publikacją, co dawało zespołowi z Grove mnóstwo czasu na złożenie skargi czy też odwołania od decyzji, które jednak nie nastąpiło.

Kolejną sprawą na którą skargi złożyła ekipa z Grove był brawurowy powrót Fernando Alonso do pit stopu przy całkowicie zniszczonych oponach z prawej strony jego McLarena. Ten zarzut został również oddalony przez FIA ponieważ, jak tłumaczył to Charlie Whiting – Alonso zminimalizował ryzyko zachowując wszelkie środki bezpieczeństwa m.in. unikając linii wyścigowej oraz wszelkiego ruchu na torze. Porządkowi dodali również, iż zespół Williamsa widział tamtego dnia całe zajście, więc nie można rozważać tego w kategorii “nowego elementu”.

Alonso after incident with Sirotkin, Baku 2018

Tekst źródłowy: https://www.autosport.com/f1/news/135871/fia-throws-out-williams-bid-to-overturn-penalty 

Autor: Scott Mitchell

Najdziwniejsze konstrukcje Formuły 1

 

Innowacyjność w Formule 1 nie zna granic – wygrywa ten, który najlepiej potrafi odnaleźć się w tzw. szarej strefie regulacji FIA. Na przestrzeni lat inżynierowie dwoili się i troili z najrozmaitszymi rozwiązaniami tylko po to aby móc uciąć kolejne setne z czasów okrążeń i stanąć na upragnionym podium.

W tym wpisie przedstawimy wam najdziwniejsze samochody Grand Prix jakie dotychczas wyjechały na tor!

1976-Ligier-JS-5
1976 Ligier JS-5

1. 1976-77 Tyrrell P34

Jedyny sześciokołowy bolid któremu nie tylko udało się wystartować w Formule 1 ale również wygrać wyścig! Założenia tej konstrukcji były proste – dwa mniejsze przednie koła zamiast jednego większego miały za zadanie zwiększyć przyczepność zmniejszając tym samym opór powietrza. Niestety, jako że sam pomysł nie budził entuzjazmu u reszty zespołów, Goodyear – dostawca opon Tyrell’a – nie widział sensu w udoskonalaniu ogumienia dla tegoż bolidu co w rezultacie było jedną z przyczyn upadku tego projektu.

Tyrrell P34

2. 2001 Arrows A22

W 2001 roku zespołowi Arrows było daleko do doskonałości. Bolid jakim dysponowali był również daleki od ideału – szczególnie można było to odczuć w aerodynamice. Aby polepszyć sferę aero konstrukcji, zespół uciekł się do zamontowania dodatkowego skrzydła nad obecnym już przednim spoilerze, owe ‘rozwiązanie’ zostało zaprezentowane podczas sesji treningowych Grand Prix Monako, zostało jednak szybko zabronione przez FIA, które tłumaczyło iż stwarza ono zbyt wiele zagrożenia oraz przyczynia się do znacznego ograniczenia i tak niedużej widoczności kierowcy.

Arrows A22

3. 1978 Brabham BT26

Ten model Brabham’a używał olbrzymiego wiatraka który dosłownie przysysał bolid do ziemi. Dzięki temu rozwiązaniu auto było tak szybkie, że stosowanie tego typu metod zostało zabronione już po pierwszym wyścigu.

Brabham BT26

4. 1971 March 711

March 711 żartobliwie nazywany Tea Tray (czyli dosłownie taca do herbaty) otrzymał swój przydomek dzięki specyficznemu kształtu przedniego skrzydła. Lata 70 naznaczyły się w historii Formuły 1 jako zdecydowanie te posiadające jedne z najdziwniejszych samochodów w historii tego sportu.

March 711

5. Bolidy z sezonu 2014

W sezonie 2014 zespoły dostały praktycznie wolną rękę jeżeli chodzi o projektowanie “nosów” swoich bolidów… dosłownie nosów…

Caterham CT05 Renault